„A
może po prostu jest tak, że świat tak łatwo niszczy piękne istoty.”
„Nie mam męskiej dumy, na
której mógłbyś grać, i nie interesuje mnie walka jeden na jednego. To jest
słabość twojej płci, nie mojej. Jestem kobietą. Użyję każdej broni, żeby dostać
to, czego chcę.”
„(...)
kiedy anioły upadają, ich udręka jest tym straszniejsza, że kiedyś widziały
twarz Boga, a teraz nigdy więcej jej nie zobaczą.”
Wojna się skończyła, a Valentine zginął. Mogłoby się
wydawać, że teraz w świecie Nocnych Łowców zapanuje całkowity spokój, i tak
jest, ale tylko do czasu.
Clary, jej rodzina i przyjaciele wracają do Nowego Jorku. Dziewczyna rozpoczyna
szkolenie na Nocnego Łowcę, w czym
pomaga jej Jace, z którym w końcu może tworzyć parę bez żadnych przeszkód, a Jocelyn
i Luke biorą ślub, co daje kolejny powód do szczęścia. Wszystko wydaje się być
wreszcie normalne, jednak to tylko pozory. Kiedy skończyły się jedne problemy,
drugie przybywają. Ktoś morduje Nocnych Łowców i próbuje skłócić Podziemnych.
Jace unika Clary i zamyka się w sobie, a Simon umawia się z dwiema dziewczynami
– Mayą i Isabell. Poza tym wampir jest przez kogoś ścigany, a życie ratuje mu
jedynie Znak Kaina na czole. Czy miłość Jace’a i Clary przetrwa? Kto próbuje
doprowadzić do kolejnej wojny? Jedno jest pewne – Nocni Łowcy muszą stoczyć
kolejną bitwę o pokój.